Armia czyscicielek 01/2012
22 stycznia 2012.
Jak co roku i dokladnie tym samym szklakiem nadeszla armia czarnych mrowek czyscicielek. Szlak prowadzi przez lazienke i salon domu w ktorym przebywamy. Cale szczescie, ze mrowki trasy nie zmieniaja, bo moglyby na przyklad przejsc przez sypialnie w nocy i przy okazji wyczyscic nas do kosci. Pierwsze wrazenie: zgroza, wydaje sie, ze oprocz sznurka autostrady to w jedna to w druga strone, pozostale mrowki sa zdezorientowane i rozlaza sie po calym domu. Pierwszy odruch - muchozol. Ale nie jest to najlepszy pomysl. Nalezy je przeczekac. Widok, zmienia sie bardzo szybko, juz po 5 minutach jakby mrowki zniknely, a przynajmniej dolaczyly do szeregu pozostalych. Zaleta taka, ze cala nie sprzatnieta podloga z dnia poprzedniego zostaje dokladnie oczyszczona i tam, gdzie znajduja sie czarne kulki, czyli tlum mrowek, odbywa sie wlasnie jakas uczta. Poza tym karaluchy olbrzymy jak tylko wyczuja mrowki, odrazu ewakuuja sie z wnetrza. Niestety te drugie sa wszechobecne. Tam gdzie czlowiek i zywnosc, tam i one. Na wszystko mozna sie znieczulic. Po jakims czasie juz nic nie przeszkadza i tylko po przyjezdzie do Polski odruchowo sprzatam kazde ziarenko cukru i zamykam szczelnie pojemniki, jakby zaraz miala nadejsc kolejna armia - tym razem miniaturowych faraonek.
Jak co roku i dokladnie tym samym szklakiem nadeszla armia czarnych mrowek czyscicielek. Szlak prowadzi przez lazienke i salon domu w ktorym przebywamy. Cale szczescie, ze mrowki trasy nie zmieniaja, bo moglyby na przyklad przejsc przez sypialnie w nocy i przy okazji wyczyscic nas do kosci. Pierwsze wrazenie: zgroza, wydaje sie, ze oprocz sznurka autostrady to w jedna to w druga strone, pozostale mrowki sa zdezorientowane i rozlaza sie po calym domu. Pierwszy odruch - muchozol. Ale nie jest to najlepszy pomysl. Nalezy je przeczekac. Widok, zmienia sie bardzo szybko, juz po 5 minutach jakby mrowki zniknely, a przynajmniej dolaczyly do szeregu pozostalych. Zaleta taka, ze cala nie sprzatnieta podloga z dnia poprzedniego zostaje dokladnie oczyszczona i tam, gdzie znajduja sie czarne kulki, czyli tlum mrowek, odbywa sie wlasnie jakas uczta. Poza tym karaluchy olbrzymy jak tylko wyczuja mrowki, odrazu ewakuuja sie z wnetrza. Niestety te drugie sa wszechobecne. Tam gdzie czlowiek i zywnosc, tam i one. Na wszystko mozna sie znieczulic. Po jakims czasie juz nic nie przeszkadza i tylko po przyjezdzie do Polski odruchowo sprzatam kazde ziarenko cukru i zamykam szczelnie pojemniki, jakby zaraz miala nadejsc kolejna armia - tym razem miniaturowych faraonek.
Pomocne informacje
Zobacz także
- » Luty 2012 poco poco czyli spoko spoko
- » Armia czyscicielek 01/2012
- » Indianskie sprzeczki 01/2012
- » Swoboda edukacyjna 12/2011
- » O sekretach wody z Gran Sabany
- » Mentalność Wenezuelczyka
- » polsko-wenezuelska pieknosc
- » Z wizyta u Yanomami
- » Jak powstaje czekolada?
- » Co ja robie w Wenezueli? 09/2005
- » Tak się zaczęło 02/2004